Weszłam, narobiłam rabanu i standardowo zamknęłam się w pokoju. Od mojego powrotu nie minęły 3 minuty i już wywołałam wojnę. Szukam cytatów z piosenek, żeby, ustawiając je na opis gg, powiedzieć wszystkim jak bardzo mam ich teraz gdzieś, jak bardzo nienawidzę. Znów ogarnął mnie stan nienawidzęwszystkichiwszystkiego. Nie znalazłam niczego odpowiedniego, więc zeszłam na niewidoczny, tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś chciał mi się narazić. O mamo, chciałam tylko zjeść obiad.
Ludzie są obrzydliwi. Poruszają się gorzej od bydła, ocierają swoje tłuste ciala o każdą napotkaną osobę, gapią się jak byś był z innej planety. Co z tego, że zabijam ich wzrokiem, niech wiedzą, że są niekochani. Zasrane, brudne, skażone krowy. Sapią w autobusach, śmierdzą i przekonani o swej zajebistości patrzą na resztę z góry. Żaden zafajdany Władca nie pozwolił im czuć się lepszymi, więc jakim pieprzonym prawem potrafią zmieszać człowieka z błotem jednym mrugnięciem, no jakim?
Miałam już kończyć, ale natchnęło mnie na kolejne błyskotliwe przemyślenia. Mianowicie, co będę mogła powiedzieć o sobie swoim dzieciom? 'Jako młoda dziewczyna byłam kompletnym beztalenciem. Nie umiałam śpiewać, tańczyć, rysować, gotować, robić ładnych zdjęć, kręcić interesujących filmów, pisać scenariuszy, szukać pracy, prasować. Nigdy nie stworzyłam własnego programu komputerowego, ani maszyny do robienia lodów. Nie pieprzyłam się z instrukcjami obsługi, wolałam sama kombinować, co nie kończyło się dobrze dla produktu. Zazwyczaj lądował w koszu na śmieci. Nie potrafiłam pisać wierszy, ani szybko czytać. Z matematyki, dzięki koleżance, miałam 3. Moje prace z języka polskiego nie zasługiwały na nic więcej jak na 3. Na lekcjach chemii, biologii i fizykii spałam z głową przyciśniętą do ławki. Mimo to udało mi się wyciągnąć oceny na 3. Byłam zafascynowana historią, głównie okresem drugiej wojny światowej, ale lenistwo nie pozwalało mi dostać pozytywnej oceny. Chciałam dużo wiedzieć o świecie, nawet trochę czytałam, to gazet, to wiadomości w internecie. Co z tego, skoro po godznie zapominałam wszystko. Więc z wosu także nie mogłam liczyć na 4. Jedynie pan od geografii ubzdurał sobie, że dużo wiem o klimacie i ukształtowaniu terenu. Przymknął oko na moją nieznajomość mapy, kiedy nie wiedzialam, gdzie leży moskwa. Powiedział, że muszę zrobić wszystko, żeby na koniec roku mieć 5. Nie zrobiłam nic. Tak drogie dzieci, wasza mama to życiowy nieudacznik. A wiecie co najlepiej potrafiłam? W piciu prześcigałam nie jednego kolegę. Paliłam mocne, nie tak jak moje koleżanki. Byłam twarda, bo mieszałam leki przeciwbólowe z alkoholem. Okłamywałam matkę na każdym kroku. Pewnie do teraz przekonana jest, że zawsze podróżowałam pociągiem i całe wakacje przesiadywałam w łupawie. Byłam królową kłamców. Do tego trzy razy dziennie niepotrzebnie odwiedzałam łazienkę. Nie potrafiłam zaufać ludziom do tego stopnia, by powiedzieć im o spotkaniu z chłopakiem. Jemu też nie ufałam, bo przecież mógł robić sobie ze mnie żarty. Fascynowałam się gangsterami z filmów: don vito corleone, tony montana, al capone, william foster, henry hill. Na kartce układałam z nich perfect family. Marzyłam, by ich poznać. Zdarzało mi się zabijać bliskich w myślach. Z czasem przekonałam się, że to nie jest nic złego. Tak, wyobraźnia była moją mocną stroną. Tylko nie potrafiłam jej wykorzystać. Był taki okres, kiedy starałam się jakoś zaistnieć. Kiedy zauważyłam, że na intelekt nie ma co liczyć, zajęłam się wyglądem. Robiłam bardzo dużo, żeby nie wyglądać jak przeciętniak. Bo być przeciętniakiem to najgorsze, co może spotkać człowieka. To też nie szło mi dobrze. Wzorowałam się na tych z internetu i telewizji, ale oni nawet z foliowych workach wyglądali przepięknie. Mielitocoś, czego waszej matce brakowało. Wiedziałam, że nigdy nie osiągnę szczytu, nigdy nie dotknę tej najwyżej położonej gwiazdy. Postanowiłam więc runąć z hukiem tak nisko, że niżej się nie da, ale nawet na dno nie potrafiłam dobrze upaść. Więc proszę was, dzieci, nie bierzcie ze mnie przykładu.' Zapomniałam, że nie będę miała dzieci.
http://www.youtube.com/watch?v=GXtDVov2drk
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz