wtorek, 12 maja 2009
potłukła sie kukła
Nie mam pojęcia po co tutaj wlazłam, kompletny brak myśli, pomysłów, wszystkiego. Czuję, że jest, kurwa, źle. Nawet nie w domu, ale we mnie. (mam deja vu) Chcę być kimś innym niż powinnam. Powinnam? Kurna, kim jestem. Coraz częściej przyłapuję się na zaciskaniu zębów. Zauważam to dopiero kiedy zaboli szczęka. Potrzebuję do ludzi, ale nie chcę. Nie dość, że niszczę sama siebie, to jeszcze próbuję robić to samo z osobami, które mnie otaczają. Ogólny zamęt i destrukcja. Boli mnie gardło, boli mnie brzuch, głowa, nos. Czuję, że zaraz wypadną mi zęby. Niektórzy rozpaczają, bo czują się jak by ktoś nimi sterował. A ja im zazdroszczę. Chciałabym czuć te sznureczki na kończynach, ktoś by mną potrząsał i prowadził rozsądnie przez życie. Potrzebuję tego.
okurwajapierdolewdupejegojebanakurwamac
niedziela, 10 maja 2009
someday you'll see
Robisz z siebie czarną owcę. Co chwilę słyszę, że chcę cię wygryźć z rodziny, jak by mi na niej zależało. Co rusz cię poniżam, obrażam, pyskuję, wrzeszczę, jestem niemiła, opryskliwa, niedojrzała, głupia, arogancka, nieodpowiedzialna i wszędzie zostaje po mnie brud. Ostatnie co pamiętam to to, że nie mogę wychodzić bez pozwolenia. Mam 18 lat. Dobra.. prawie 18 lat. Za każdym razem pytam czy mogę wyjść do koleżanki po zeszyty, spotkać się ze znajomymi, spać u kasiopa. Mówiłaś też coś o zarabianiu pieniędzy, coś w stylu: dopóki z wami mieszkam i biorę od was pieniądze mam was słuchać. Całkiem spokojnie - "Z tego co mówisz wynika, że jestem zakałą tej rodziny, ale poczekajcie jeszcze rok" Dopiero się zaczęło. Już nie byłam niedojrzała, teraz myślałam, że jestem dorosła, ale się myliłam. Powiem ci, że zdziwiłabyś się. Sama powtarzasz, że mnie nie znasz, więc na jakiej podstawie możesz mnie osądzać. Zdziwiłabyś się, bo wcale nie czuję się dojrzałą osobą. Ale nawet gdybym ci to powiedziała, gdybym opisała siebie - nie uwierzyłabyś. Nadal miałabyś fałszywy obraz mnie w swojej głowie. Nie mam zamiaru się przed tobą otwierać, czy spoufalać, od początku nie było nam dane zostać przyjaciółkami. Nie moja wina, że razem z ojcem stworzyliście osobę aspołeczną, raniącą was na każdym kroku, na dodatek nie czującą potrzeby integrowania się z rodziną. Już rozwijając się w twoim brzuchu w głowie pojawiło się malutkie ziarenko, taka mała, pieprzona bomba, z moim charakterem, poglądami i tymi innymi. Przez lata rozwijało się, wypuszczało dorodne owoce, gniło, wybuchało. Teraz macie potwora. Zachciało wam się dzieciaka..Płaczę bo c(s)ię nienawidzę, mamo.
sobota, 9 maja 2009
czwartek, 7 maja 2009
poniedziałek, 4 maja 2009
suckerrrr
Próbowałam znaleźć sformułowanie określające moją myśl. Nie znalazłam, więc będzie.. podsumowanie imprez:
OGNISKO
2 piwa
wino, nie pamiętam czy więcej, czy mniej
źle zaadresowany sms
uczucie bycia, znanym już, workiem gówna
ty, głupi ty, głupi, zbyt blisko
i ja bijąca się sama ze sobą
poranek bez ciebie
maska
18STKA
kac
wódka
brak kaca
dziwny stan
nie pamiętam
sen
kilkukrotna pobudka
brak kaca
kac
Teraz ty nie przychodzisz jak nigdy, nie odzywasz się jak nigdy, specjalnie unikamy się na gg, a ja upijam się za darmo.
OGNISKO
2 piwa
wino, nie pamiętam czy więcej, czy mniej
źle zaadresowany sms
uczucie bycia, znanym już, workiem gówna
ty, głupi ty, głupi, zbyt blisko
i ja bijąca się sama ze sobą
poranek bez ciebie
maska
18STKA
kac
wódka
brak kaca
dziwny stan
nie pamiętam
sen
kilkukrotna pobudka
brak kaca
kac
Teraz ty nie przychodzisz jak nigdy, nie odzywasz się jak nigdy, specjalnie unikamy się na gg, a ja upijam się za darmo.
sobota, 2 maja 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)



