sobota, 21 listopada 2009

rabbit hole

nauczycielka miała sporo racji. odbębniła swoje. teraz będzie mnie obserwować i nawet jeśli się uśmiechnę, odbierze to jako maskę. bo po samobójstwie justynki każdy wie, że śmiech może być maską. biedna. uczmy się na błędach, uczmy się, dzieci. nie potępiajcie tych, którzy się martwią. nie, nie, nie.
o boże, jak ja kocham, kiedy dorosły obrazuje mi mój dzień. przychodzisz ze szkoły, odrabiasz lekcje, myjesz się, wracasz do lekcji i kładziesz się o 22. proste, nie? jak słodko. bo ja nie żyję, mam trwać. gdybym ich słuchała, byłabym idealnym człowiekiem. zamiast żył miałabym gumowe kabelki, zamiast oczu - dwie plastikowe kulki, zamiast dłoni - dwa widelce, zamiast serca - metalowe pudło, a w głowie - olej. Kółka zastąpiły by mi nogi, nos zamieniłby się w dwie dziury, tak na pokaz. już nigdy nie poczułabym zapachu. do końca w zimnych wiatrach i ciemności, bez smaku i słuchu. chcę-ten-koc.


1 komentarz:

  1. straszne sa zdjecia, które ostatnio zamieszczać. strach. strasznie by patrzeć przez zasłony oczu.

    OdpowiedzUsuń