sobota, 28 listopada 2009

werewolf

coś wypłukało mnie doszczętnie, coś wywiało emocje, coś wypaliło wnętrzności, obrosło umysł, w kamień zamieniło serce. zaczytuję się w focusach, bo chcę być mądra. będę zamęczać opowiadaniami o szkołach w przyszłości, o falach akustycznych w przestrzeni kosmicznej, będę odtwarzać powstawanie chmur. i przekonam każdego, że trucie morza czasem okazuje się pożyteczne. już nie będę musiała lać wody na rozszerzonej maturze z geografii, będę miała twarde dowody na moje słowa.
po wstrząsającym artykule, o tym, jak cukier szkodzi organizmowi postanowiłam ograniczyć spożywanie cukru do minimum. najlepiej do zera. tłuszczpocukrze jest najgroźniejszy, może zgnieść twoje organy, wiesz o tym?

zapomniałam o swoich idolach-ścierwach. kłopot w tym, że na ich miejsce nie przychodzi nikt nowy. zostały puste miejsca. nawet już nie ciepłe. łapię rozgrzaną żarówkę z nadzieją, że to mnie obudzi. może przeżyję jakiś wstrząs, który palnie mnie w łeb. porządnie, bo na razie wszystko jest po obrocie 360 stopni. to, co miało mnie uratować wgniata głębiej. czuję dyskomfort.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz