tylko, gdy samochód stał na podwórku wujka
czyli nie?
bingo
to ruszamy
mówią, że co nagle to po diable. że warto odczekać, ochłonąć, dać czasu. bo tak powinno się robić, nie?
no pewnie
mam wgniecenia na dłoni, powoli robią się małe, bordowe krwiaki. krwawię. wszystko gnije. wszystko więdnie. ktoś nacina łodygi i spuszcza soki. wysysa każdą kroplę, napełnia szklanki i kolekcjonuje na parapecie, żeby widzieć świat, żeby tęsknić. trzy dni wolne od umierania, wszystko na nowo. teraz wszystko-od-nowa z gorszym startem, z większym bólem przy zderzeniu z chodnikiem. obdarte łokcie, kolana, biodra, żebra, serce. pozdzierane serce.
góra-dół, góra-dół, dół-dół-góra, miliard obrazów, zapachów, bożetakpięknie, boże, pozwól, że cię wyzwę.
we'll always have paris
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz