czwartek, 22 stycznia 2009

Shake it!

No to tak. Rano się obijam, popołudniami się obijam, wieczorami.. albo się obijam, albo przez 3 godziny próbuję zasnąć. Lipa. Jakoś brak mi motywacji do nauki, do wszystkiego. Ale kolorowo mi się zrobiło ostatnio. Mam ogólny zarys, jestem spokojniejsza. Piszesz, ale nadal nie pogodziłam się z tym, żeee cię nie widuję.
Posiop ma nowy płaszczyk!! ^^ A w sobotę great expectations!! uh, uh,
yeah. Mam ochotę na desperadosa, kogo by tu jutro wyciągnąć. Może Hubi i sobie poznam klaudię, hihihi. Chyba jednak ta szkoła tak na mnie działa. To nic, że mam ochotę zabić 98 persent klasy, ale i tak lekcje geografii pełne śmiechu (z misiem w roli głównej) robią swoje. Właściwie biologii w gabinecie od geo. Dzisiaj ticzer od angielskiego zapytała się mnie, czy zastanawiam się nad rozszerzoną matura ^_^ czyli mam szanse. Milion myśli w głowie, dlatego z dupy ta notka. Ściągam theme park world, dzieciństwem mi powiało^^ Laatooo, dajcie mi latoo. The worst job in the world is teacher, ale pani zrobiła dziwną minę, więc zmieniłam:

Grzesiek 20:10:19
jaki bedziesz najgorszy zawod opisywala?
Grzesiek 20:10:21
na ang?
Ja 20:10:34
miner
Ja 20:10:37
tzn kopalnik
Ja 20:10:41
tfu gornik -_-


kopalnik^^

Albo:

  • Tatoooo, kupisz mi czipsy?
  • Co?
  • Kupisz mi czipsyyy?
  • Piccy?
  • Niee, czipsyyy! O_O
  • Sz, szipsy?
  • Niieeee, czipsssyyysysy!
  • Coo? Nie, nie ma ;d
  • Ale tatooo, czipsyy
  • Co mówisz? ;d
Żartowniś ^^

omg, piękność *_*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz