Posiop ma nowy płaszczyk!! ^^ A w sobotę great expectations!! uh, uh, yeah. Mam ochotę na desperadosa, kogo by tu jutro wyciągnąć. Może Hubi i sobie poznam klaudię, hihihi. Chyba jednak ta szkoła tak na mnie działa. To nic, że mam ochotę zabić 98 persent klasy, ale i tak lekcje geografii pełne śmiechu (z misiem w roli głównej) robią swoje. Właściwie biologii w gabinecie od geo. Dzisiaj ticzer od angielskiego zapytała się mnie, czy zastanawiam się nad rozszerzoną matura ^_^ czyli mam szanse. Milion myśli w głowie, dlatego z dupy ta notka. Ściągam theme park world, dzieciństwem mi powiało^^ Laatooo, dajcie mi latoo. The worst job in the world is teacher, ale pani zrobiła dziwną minę, więc zmieniłam:
Grzesiek 20:10:19
jaki bedziesz najgorszy zawod opisywala?
Grzesiek 20:10:21
na ang?
Ja 20:10:34
miner
Ja 20:10:37
tzn kopalnik
Ja 20:10:41
tfu gornik -_-
kopalnik^^
Albo:
- Tatoooo, kupisz mi czipsy?
- Co?
- Kupisz mi czipsyyy?
- Piccy?
- Niee, czipsyyy! O_O
- Sz, szipsy?
- Niieeee, czipsssyyysysy!
- Coo? Nie, nie ma ;d
- Ale tatooo, czipsyy
- Co mówisz? ;d
omg, piękność *_*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz