Mam ochotę biegać, skakać, robić fikołki, bić, tańczyć, jeździć nawszystkim, śpiewać, biegać, skakać. A nie powinnam. Cholernie źle się czuję, wszystko mnie denerwuje, coraz to nowsze rzeczy przybijają. Nawet teraz najchętniej przypieprzyłbym komuś w twarz, a jednak chcę biec. Zaraz wychodzę na garocin, stara paczka. i'm going to get so, so drunk. Tylko dokończę zupkę chińską, która wcale nie jest ostra(wracam na starą dietę).
sobota, 27 czerwca 2009
..i że szczerze.
Chyba jeszcze nie za późno na zdanie relacji ze śląska (dolnego!). Chyba jeszcze pamiętam i nie zeszły ze mnie te pozytyvv wibracje. Mimo wszystko pierwszy dzień był najlepszy, ej.. ale pozostałe też były świetne. Uwielbiam, gdy czas ucieka i nawet nie wiem kiedy i dokąd, mgh, albo nienawidzę. Nienienie, dzisiaj nie daję rady myśleć. Obracam się na sekundę, a tu jasno; jolka przypierdala chujem w twarz; piotrek chodzi z czterema lesbijkami; ślizgam się na skórce od banana; chodzimy rurami; znajdujemy pokale, wypełnione i te puste; wyrwane choinki też; szukamy krasnali, których nie ma, ale to już wieczorem. Próbuję sobie przypomnieć jakiekolwiek momenty z pierwszego wieczoru, drugiego, trzeciego, ale za niiic nie kojarzę żadnych ważnych wydarzeń. Dowiedziałam się, że mam dłonie pisarza (mhm mhm) iii mogę uczyć się japońskiego. Tak, mogę! Jejku. Kore wa watachi no hon desu.
Dziwnie tam, alkohol podają w dzbankach, wyzywają od transjoli, dziadki pierdzą na rowerach, bez krępacji! łehehhehe.
Kurde bele, krótko, bo nie stać mnie na nic więcej. To nie jest pozytywna notka. Tęskniłam zanim wyjechałam.










Dziwnie tam, alkohol podają w dzbankach, wyzywają od transjoli, dziadki pierdzą na rowerach, bez krępacji! łehehhehe.
Kurde bele, krótko, bo nie stać mnie na nic więcej. To nie jest pozytywna notka. Tęskniłam zanim wyjechałam.









niedziela, 14 czerwca 2009
piątek, 12 czerwca 2009
best-made plans
czwartek, 11 czerwca 2009
au revoir
Pewne sytuacje skłoniły mnie do poważnych rozważań nad swoją przyszłością. Najpierw miały być studia, potem wyruszenie w świat. Dzisiaj studia odpadły, bo przecież, co może wynieść z życia babka po trzydziestce. Wszystko ok, mam samochód, prowiant, ubrania, wszystkie przewodniki, mapy, aparat, rozmówki, przenośny akumulator do prostownicy i laptopa. Pominęłam etap zdobywania tych wszystkich rzeczy, ale nieważne, coś się wymyśli. Na razie europa, azja. O wizy się nie martwię, coś się wymyśli. Na pewno zahaczę o usa. Jak się tam dostanę z samochodem bez pieniędzy? Coś się wymyśli. Do afryki jakoś mnie nie ciągnie. A! Pominęłam załatwienie fałszywych dokumentów, najlepiej by było mieć ze 3 tożsamości. Po co? Nie wiem. Jak? Coś się wymyśli przecież. Nie wrócę do kraju, bo nie będę miała do czego. Pewnie uschnę gdzieś na pustyni albo w kanionie, albo porwą mnie do obozu pracy, albo aresztują komuniści. Cały mój plan opiera się na zdaniu 'coś się wymyśli'. Ale tak naprawdę brak mi odwagi na takie życie.

nic mnie tu nie trzyma

nic mnie tu nie trzyma
niedziela, 7 czerwca 2009
my killer
chciałabym czymś rzucić, ale nie mam niczego pod ręką
http://www.youtube.com/watch?v=TZhvHP4JMqs
http://www.youtube.com/watch?v=TZhvHP4JMqs
środa, 3 czerwca 2009
without you i'm nothing
autotest, zainteresowania, preferencje zawodowe
niezależność, praktycyzm, sprawność fizyczna, przebojowość, konserwatyzm, fizyczna koordynacja, siła logiki; preferuje wykorzystywanie zmysłów wzroku i dotyku; lubi napięcie, podejmowanie ryzyka, prace na świeżym powietrzu, konkretne problemy, pieniądze, posługiwać się narzędziami i maszynami
niezależność, ciekawość świata, intelektualizm, chęć analizowania swoich myśli i uczuć, brak tradycjonalizmu; korzysta z zasobu informacji, posiada swoiste powiązania z ludźmi i rzeczami, stosuje przyrządy do badania idei; posiada zdolności intelektualne, umiejętności logicznego myślenia; lubi studiowanie, wyzwania, wymianę myśli i skomplikowane, abstrakcyjne problemy
kreatywność, uczciwość, poczucie estetyki, analizowanie swoich myśli i uczuć, ekspresyjność; inteligentna, wrażliwa na kolory, formę, dźwięki, za pomocą procesów myślowych przetwarza informacje uzyskane za pomocą narządów zmysłów; lubi piękno, wymianę myśli, interesujące i niezwykłe widoki
zawody
kompilowanie, wyszukiwanie, badanie, wybitna inteligencja, upodobanie do zajmowania się ideami, informacjami oraz kncepcjami, okazywanie nieustannej ciekawości, zamiłowanie do rzeczy drukowanych, oddanie dla ciągłego osobistego rozwoju i ciągłe uczenie się, przeszukiwanie zbiorów danych, odkrywanie, stwierdzanie, określanie (zawody związane z długim wykształceniem, historyk, biochemik, językoznawca)
praca związana z ciągłym ruchem, zmianą otoczenia, w terenie, dyspozycyjność, wytrzymałość fizyczna, zdolności adaptacyjne, odporność na stres, łatwość nawiązywania kontaktów, ciekawość świata i ludzi (transport, podróżowanie, kierowca, pilot wycieczek)
powierzchowny, 'zimny' kontakt z ludźmi, wykonywanie poleceń, obsługiwanie lub pomaganie, świadczenie usług bez wchodzenia w głębsze relacje interpersonalne (kelner, szatniarz)
przyjdzie ci taka jedna, zajmie 3 lekcje, ponarzeka jak bardzo jest zmęczona i jak bardzo jesteśmy głośni, namąci ci w głowie, a ty kolejny raz utwierdzisz się w przekonaniu, że jesteś wyrzutkiem spoleczeństwa, bo masz 2 jednakowo działające półkule, jesteś dotykowcem, wzrokowcem i kinestetykiem w jednym, a na dodatek nie potrafisz okreslić siebie. Na koniec zaprosi cię na prywatną rozmowę, jednak ty odmówisz, bo 'nie potrzebujesz testów, żeby poznać siebie'. Ona nalega, widzi jak twoja twarz robi się coraz bardziej czerwona, w końcu opadasz na krześle, mówisz 'nie, dzięki' i odwracasz głowę w stronę okna. Po kolejnej konfrontacji panuje ta nieznośna cisza, której nienawidzisz.


stalina brakuje
niezależność, praktycyzm, sprawność fizyczna, przebojowość, konserwatyzm, fizyczna koordynacja, siła logiki; preferuje wykorzystywanie zmysłów wzroku i dotyku; lubi napięcie, podejmowanie ryzyka, prace na świeżym powietrzu, konkretne problemy, pieniądze, posługiwać się narzędziami i maszynami
niezależność, ciekawość świata, intelektualizm, chęć analizowania swoich myśli i uczuć, brak tradycjonalizmu; korzysta z zasobu informacji, posiada swoiste powiązania z ludźmi i rzeczami, stosuje przyrządy do badania idei; posiada zdolności intelektualne, umiejętności logicznego myślenia; lubi studiowanie, wyzwania, wymianę myśli i skomplikowane, abstrakcyjne problemy
kreatywność, uczciwość, poczucie estetyki, analizowanie swoich myśli i uczuć, ekspresyjność; inteligentna, wrażliwa na kolory, formę, dźwięki, za pomocą procesów myślowych przetwarza informacje uzyskane za pomocą narządów zmysłów; lubi piękno, wymianę myśli, interesujące i niezwykłe widoki
zawody
kompilowanie, wyszukiwanie, badanie, wybitna inteligencja, upodobanie do zajmowania się ideami, informacjami oraz kncepcjami, okazywanie nieustannej ciekawości, zamiłowanie do rzeczy drukowanych, oddanie dla ciągłego osobistego rozwoju i ciągłe uczenie się, przeszukiwanie zbiorów danych, odkrywanie, stwierdzanie, określanie (zawody związane z długim wykształceniem, historyk, biochemik, językoznawca)
praca związana z ciągłym ruchem, zmianą otoczenia, w terenie, dyspozycyjność, wytrzymałość fizyczna, zdolności adaptacyjne, odporność na stres, łatwość nawiązywania kontaktów, ciekawość świata i ludzi (transport, podróżowanie, kierowca, pilot wycieczek)
powierzchowny, 'zimny' kontakt z ludźmi, wykonywanie poleceń, obsługiwanie lub pomaganie, świadczenie usług bez wchodzenia w głębsze relacje interpersonalne (kelner, szatniarz)
przyjdzie ci taka jedna, zajmie 3 lekcje, ponarzeka jak bardzo jest zmęczona i jak bardzo jesteśmy głośni, namąci ci w głowie, a ty kolejny raz utwierdzisz się w przekonaniu, że jesteś wyrzutkiem spoleczeństwa, bo masz 2 jednakowo działające półkule, jesteś dotykowcem, wzrokowcem i kinestetykiem w jednym, a na dodatek nie potrafisz okreslić siebie. Na koniec zaprosi cię na prywatną rozmowę, jednak ty odmówisz, bo 'nie potrzebujesz testów, żeby poznać siebie'. Ona nalega, widzi jak twoja twarz robi się coraz bardziej czerwona, w końcu opadasz na krześle, mówisz 'nie, dzięki' i odwracasz głowę w stronę okna. Po kolejnej konfrontacji panuje ta nieznośna cisza, której nienawidzisz.
wtorek, 12 maja 2009
potłukła sie kukła
Nie mam pojęcia po co tutaj wlazłam, kompletny brak myśli, pomysłów, wszystkiego. Czuję, że jest, kurwa, źle. Nawet nie w domu, ale we mnie. (mam deja vu) Chcę być kimś innym niż powinnam. Powinnam? Kurna, kim jestem. Coraz częściej przyłapuję się na zaciskaniu zębów. Zauważam to dopiero kiedy zaboli szczęka. Potrzebuję do ludzi, ale nie chcę. Nie dość, że niszczę sama siebie, to jeszcze próbuję robić to samo z osobami, które mnie otaczają. Ogólny zamęt i destrukcja. Boli mnie gardło, boli mnie brzuch, głowa, nos. Czuję, że zaraz wypadną mi zęby. Niektórzy rozpaczają, bo czują się jak by ktoś nimi sterował. A ja im zazdroszczę. Chciałabym czuć te sznureczki na kończynach, ktoś by mną potrząsał i prowadził rozsądnie przez życie. Potrzebuję tego.
okurwajapierdolewdupejegojebanakurwamac
niedziela, 10 maja 2009
someday you'll see
Robisz z siebie czarną owcę. Co chwilę słyszę, że chcę cię wygryźć z rodziny, jak by mi na niej zależało. Co rusz cię poniżam, obrażam, pyskuję, wrzeszczę, jestem niemiła, opryskliwa, niedojrzała, głupia, arogancka, nieodpowiedzialna i wszędzie zostaje po mnie brud. Ostatnie co pamiętam to to, że nie mogę wychodzić bez pozwolenia. Mam 18 lat. Dobra.. prawie 18 lat. Za każdym razem pytam czy mogę wyjść do koleżanki po zeszyty, spotkać się ze znajomymi, spać u kasiopa. Mówiłaś też coś o zarabianiu pieniędzy, coś w stylu: dopóki z wami mieszkam i biorę od was pieniądze mam was słuchać. Całkiem spokojnie - "Z tego co mówisz wynika, że jestem zakałą tej rodziny, ale poczekajcie jeszcze rok" Dopiero się zaczęło. Już nie byłam niedojrzała, teraz myślałam, że jestem dorosła, ale się myliłam. Powiem ci, że zdziwiłabyś się. Sama powtarzasz, że mnie nie znasz, więc na jakiej podstawie możesz mnie osądzać. Zdziwiłabyś się, bo wcale nie czuję się dojrzałą osobą. Ale nawet gdybym ci to powiedziała, gdybym opisała siebie - nie uwierzyłabyś. Nadal miałabyś fałszywy obraz mnie w swojej głowie. Nie mam zamiaru się przed tobą otwierać, czy spoufalać, od początku nie było nam dane zostać przyjaciółkami. Nie moja wina, że razem z ojcem stworzyliście osobę aspołeczną, raniącą was na każdym kroku, na dodatek nie czującą potrzeby integrowania się z rodziną. Już rozwijając się w twoim brzuchu w głowie pojawiło się malutkie ziarenko, taka mała, pieprzona bomba, z moim charakterem, poglądami i tymi innymi. Przez lata rozwijało się, wypuszczało dorodne owoce, gniło, wybuchało. Teraz macie potwora. Zachciało wam się dzieciaka..Płaczę bo c(s)ię nienawidzę, mamo.
sobota, 9 maja 2009
czwartek, 7 maja 2009
poniedziałek, 4 maja 2009
suckerrrr
Próbowałam znaleźć sformułowanie określające moją myśl. Nie znalazłam, więc będzie.. podsumowanie imprez:
OGNISKO
2 piwa
wino, nie pamiętam czy więcej, czy mniej
źle zaadresowany sms
uczucie bycia, znanym już, workiem gówna
ty, głupi ty, głupi, zbyt blisko
i ja bijąca się sama ze sobą
poranek bez ciebie
maska
18STKA
kac
wódka
brak kaca
dziwny stan
nie pamiętam
sen
kilkukrotna pobudka
brak kaca
kac
Teraz ty nie przychodzisz jak nigdy, nie odzywasz się jak nigdy, specjalnie unikamy się na gg, a ja upijam się za darmo.
OGNISKO
2 piwa
wino, nie pamiętam czy więcej, czy mniej
źle zaadresowany sms
uczucie bycia, znanym już, workiem gówna
ty, głupi ty, głupi, zbyt blisko
i ja bijąca się sama ze sobą
poranek bez ciebie
maska
18STKA
kac
wódka
brak kaca
dziwny stan
nie pamiętam
sen
kilkukrotna pobudka
brak kaca
kac
Teraz ty nie przychodzisz jak nigdy, nie odzywasz się jak nigdy, specjalnie unikamy się na gg, a ja upijam się za darmo.
sobota, 2 maja 2009
czwartek, 30 kwietnia 2009
teachin' myself to dream
Nie cierpię moich snów. Wszyscy gadają, że są dziwne, pojebane, ale zajebiste, śmieszne etc. Dla mnie są zwyczajne. Schrony przeciwwilcze na latarniach, łażąca za mną sadako, czy superherosi - codzienność. Nie mam siły się nad tym rozczulać, tyle starczy. Po za tym, nawet w swoich snach jestem nikim.


wtorek, 28 kwietnia 2009
i dress myself in fuckin' lies, guess what?
Pierwszy raz w życiu mam problem z ubraniami na imprezę. Zawsze tee, jeansy, coś się walnie na szyję i jest ok. A teraz? Głupio tak znowu być na językach ludzi z klasy. Ledwo co pozbyłam się jednej ploty, nie chcę ich prowokować. Z drugiej strony jesli za bardzo się wystroję tez będzie źle.
Chcę, żeby w. ze mną tańczył, s., żeby znowu się do mnie kleił, s., żeby upił się przeze mnie na smutno, a ci inni, żeby po prostu bali się podejść. Przez chwilę. Nienawidzę tego, ale fajnie by było móc pokazać im, że wcale mi nie zależy. Przecież potrafię sprawić, żeby czuli się cholernie źle, potrafię spieprzyć im wieczór. Za t. p. w. k. i innych.

punk rock t-shirt, black cap and tatoo - the first things i noticed about you, żółwik
Chcę, żeby w. ze mną tańczył, s., żeby znowu się do mnie kleił, s., żeby upił się przeze mnie na smutno, a ci inni, żeby po prostu bali się podejść. Przez chwilę. Nienawidzę tego, ale fajnie by było móc pokazać im, że wcale mi nie zależy. Przecież potrafię sprawić, żeby czuli się cholernie źle, potrafię spieprzyć im wieczór. Za t. p. w. k. i innych.

punk rock t-shirt, black cap and tatoo - the first things i noticed about you, żółwik
Subskrybuj:
Posty (Atom)
bleu 



