Mam dość tego ciągłego marudzenia, użalania się nad sobą. Dosyć tego, że na pytanie "co u ciebie" odpowiadam: RACZEJ w porządku, z żalem w głosie. Jest fajnie, jest super, już nie zamulam, czasem nawet najgłośniej mówię. Nie chcę z tobą gadać, bo zobaczysz, że to co co tydzień obserwujesz wcale nie jest prawdziwe. Że JA nie istnieję. Nie chcę, żebyś był kolejnym, który ma mnie za dziwaka. Swoją drogą, muszę skończyć z 'zimną suką' i przestać patrzeć na innych 'jakbym chciała ich kopnąć'. Już sama nie wiem kim jestem. Pogubiłam się w sobie. Wszystkie moje cechy się pomieszały, prawdziwe z udawanymi. Nie wiem, które są mną.
Co mogę jeszcze napisać o moim 'dosyć tego'? Pieprzę to.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz