wtorek, 17 lutego 2009

these people aren't your friends.

Może się powtarzam, powtarzam milion razy, setny raz - nie chcę do tej popieprzonej szkoły. Już nawet nie gadam z chłopakami. Chciałam pogadać, wypowiadam 2 słowa, a za plecami słyszę 'Wiiiktorkuu, chodź tutaj!" i czuję na sobie ciało jakiejś jebniętej z klasy. Nici z rozmowy. Nienawidzę tych ludzi. Jeszcze, kurna, napisałam dziś sprawdzian z chemii. Imię, nazwisko, klasa, grupa // Z matmy właśnie mam się uczyć, ale kiedy mylę piątkę z siódemką, czuję, że jutro też oddam pustą kartkę. W piątek z biologii. Czuję, że nie mogę na nikogo liczyć, moja aspołecznośc dziś sięga zenitu. Jestem wykończona. Tylko narzekam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz