Wracając do steve'a.. miło było patrzeć na jego uśmiechnięty od ucha do ucha ryj, kiedy wchodził w tłum albo machał nam ze sceny. Ale jeszcze się zmęczy - młoda krew ;) Apropo, dzieliło mnie od niego może z 5 metrów, ale ta banda psychicznych idiotów za nic by mnie tam nie przepuścila. damn it
Stefana w pewnym momencie chyba w ogóle nie było ;p A może byłam skupiona na dwóch pozostałych ;3
Boli mnie wiele rzeczy:
- nie dotknęłam forresta
- ie dotknęłam molko
- nie dotknęłam nikogo ze sceny
- ludzie robili fale całymi cialami, przez co musiałam zrezygnować z dalszej drogi, a byłam prawie przy barierkach! banda kretynów
- nie stałam kawałek w prawo. Mogłabym nawet dostać tą butelką po twarzy.
- zdjęcia mi się porozmazywały.
- filmy są niewyraźne.
- przed chwilą jechałam zatłoczonym pociągiem z motylami w brzuchu, a teraz nawet nie mogę sobie przypomnieć kiedy odleciały. Tak strasznie odległe to się wydaje.
- chciałabym tam stać wiecznie, tylko bliżej i, żeby chociaż chwileczkę się na mnie popatrzyli xd
- szkoda mi brian'a
- czujęsięniewykorzystana U_U
- byli tak bliiiskoo, steve się przytulał TT__TT
- tęsknię za placebo, kolejny koncert by mi nie wystarczył, chyba musiałabym z nimi zamieszkać *__*
lupa
http://www.youtube.com/watch?v=rcIWlcnMAiY uwielbiam, przecież steve kiedyś na zawał padnie <3
edit.
jak robiłyśmy rundkę autobusem wokół gdynii i rumii, to czułam zapach w autobusie i byłam pewna, że tak pachnie steve!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz