sobota, 27 czerwca 2009

i'm pouring myself some whiskey

Mam ochotę biegać, skakać, robić fikołki, bić, tańczyć, jeździć nawszystkim, śpiewać, biegać, skakać. A nie powinnam. Cholernie źle się czuję, wszystko mnie denerwuje, coraz to nowsze rzeczy przybijają. Nawet teraz najchętniej przypieprzyłbym komuś w twarz, a jednak chcę biec. Zaraz wychodzę na garocin, stara paczka. i'm going to get so, so drunk. Tylko dokończę zupkę chińską, która wcale nie jest ostra(wracam na starą dietę).


1 komentarz: