poniedziałek, 14 grudnia 2009

chocolates and cigarettes

no tak, wracam do starych śmieci, znów maczam w nich nogi, brodzę po kolana, po pas. pójść jutro do szkoły, czy zrobić sobie jeszcze jeden dzień wolnego? najczęstsze pytanie w głowie.
dlaczego nie chodzisz do szkoły? jedno z najtrudniejszych w ostatnim czasie.
jeśli zostanę w domu obejrzę film, zrobię zdjęcia w lepszym świetle, bo o 16, to do dupy. spędzę więcej czasu z kotem i jeśli znajdę chęci, może zacznę sprzątać.
dzisiaj będę mogła zasnąć ze 3 godziny później. nokurwa, same plusy. jeśli opuszczę jeszcze jeden dzień pod rząd moje wytłumaczenie poparte dolegliwościami żołądkowymi stanie się bardziej wiarygodne.

wodę leje, światło pali, żre i jeszcze chce pieniądze. co za utrapienie, jestem ciężarem.

2 komentarze:

  1. ja codziennie rano tak przed pracą, i po płudniu tuż przed szkołą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Łóżko miażdży konkurencję ! I potem ta myśl, teraz miałabym polski a siedzie sobie w internecie i ta satysfakcja :-)

    OdpowiedzUsuń