piątek, 4 września 2009

coco

Czas na przemyślenia tej, której zakupy sprawiają ogromną przyjemność.
Chciałabym mieć dużo pieniędzy, kupić wszystko, na co mam ochotę bez patrzenia na cenę, niczego sobie nie odmawiać, by mieć to drugie. Mama mówi, że trzeba było znaleźć sobie pracę w wakacje. Może i prawda, ale myślę, że w życiu jeszcze się napracuję, a na razie odgrywam rolę ucznia. Nie za dobrze się w niej czuję, ale nic nie poradzę przecież. Chociaż ostatnio usłyszałam, że nie ma rzeczy niemożliwych. Nie utkwiłoby mi to w pamięci, gdyby wyszło z ustekranu innej osoby. Nawet mogłabym za to zjechać autora słów, ale tak się nie stało. Pomyślałam i rzeczywiście ma rację. Nawet jeśli coś jest nieracjonalne, trzeba pamiętać o możliwości, że coś ma całkiem inny obraz niż ten, na który patrzymy. you know what i'm mean. Ale do rzeczy. Jestem pusta, tak jestem pusta. Uważam, że peniądze w portfelu polepszyłyby mi humor. Żyję w świecie, gdzie trzeba być trendi i czy może wczoraj nie mialaś na sobie tej bluzki? Śmieję się z trampek na szpilce, w których widziałam dzisiaj dziewczynę ze szkoły. Patrzę z pożałowaniem na chłopaka w sandałach i białych skarpetkach. Szydzę z tej, która nosi różową koszulkę do czerwonych spodni. I wcale się nie kryję z moją miną jestemlepsza. Ale wiemy, że to tylko pozory. see ya

Rui jest naprawdę wspaniały, znów uśmiecham się do monitora.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz